Znajdź wiadomości na wybrany temat


Google mnie nie lubi.
2012-02-21 23:34:35 | kocham Geeka- jak budować związek bez znajomości kodu... ;) | Blogi
Zaparło się bydle jak ten osioł i ani go weź. Poszło o awatar, jak komentuje na blogach googlowych, mam inną nazwę użytkownika niż u siebie, chciałam żeby się przynajmniej twarz kojarzyła. Zdjęciu z profilu Google niedługo stuknie pięć lat i przyszedł czas na aktualizację, a on NIE i koniec. Podaje mu tak ładnie mniejsze, taki format, a może inny, a może jeszcze mniejsze a ten drze się jak opętany że NIE i koniec. Wtedy jeszcze mi się cierpliwość nie wyczerpała, poskarżyłam się mężowi na swoja biedę. Ten popatrzył i stwierdził że napewno coś pochrzaniłam i sprawdzi wieczorem... Wpadłam na pomysł żeby zobaczyć parametry obecnego zdjęcia. Wyszło ze mam już zdjęcie które zajmuje mniej niż to to obecne a Google NIE i NIE. Tu już się wkurzyłam i myślę sobie czekaj bydlaku ja Cię własną bronią załatwię. Nie pasują Ci te które ci daje to nażryj się tego które uważasz za słusznie jedynie dobre i próbuję załadować to które tam już jest a on NIE, dalej mu nie takie. Łapki mi opadły i odpuściłam ale przy gotowaniu czy czymś podobnym olśniło mnie że skoro Google ma już wszystko może spróbować z Picasy może się domaga używania swojego produktu? A jakże, pełna prywata, z Pikasy łyka wszystko, bez zmniejszania i fochów. Prze szczęśliwa zmieniłam dostosowałam ogłosiłam sukces, a tu klops. Owszem na Gmailu jest OK ale nigdzie indziej, zawzięłam się wykasowałam w końcu to nieaktualne zdjęcie, dalej klops. Weszłam w końcu na Blogspoot zobaczyć co się tam nawywijało, ale już bez nadziej bo jak jedno konto wszędzie no to niby dlaczego akurat tam miało by być inne zdjęcie? Owszem było stare i dlatego dalej pod kołomętami stare wisiało. Tu to dopiero była niespodzianka, myk wykasowałam stare a nowe załadowałam prosto z dysku bez pomocy Picasy i zbaraniałam ponownie. Jedno konto, pisze jak wół że zdjęcie po załadowaniu widoczne wszędzie a tu taki kwiatek. Ech naszukałam się jak głupia, na przerabiałam zdjęć i po co, po co tam jest opcja żeby załadować zdjęcie z dysku, chyba żeby mnie wkurzyć. Żebym ja co tydzień przy tym awatarze majstrowała to bym wiedział jak i co a tak to co się na klęłam to moje.

| Najnowsze z tej kategorii | Wszystkie wiadomości | ||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
| ||||||||||||||||||||||||||||||||||||







